Arabic women in Dubai

Muzułmanie w Norwegii

Norwegia jest zdecydowanie państwem wielokulturowym. Stała się w krótkim czasie jednym z najbogatszych państw europejskich, opierając swoją gospodarkę przede wszystkim na złożach ropy naftowej i przyjmując imigrantów z całego świata już od lat 70. XX wieku. 20.06.2019 r. obchodzono 50. rocznicę przyjazdu pierwszych imigrantów do Norwegii.1 Byli to Pakistańczycy, głównie mężczyźni, którym zaoferowano pracę i którzy początkowo planowali wrócić do swojej ojczyzny po kilku latach, jednak z czasem umożliwiono im sprowadzenie swoich rodzin i zapuszczenie korzeni w norweskim społeczeństwie. Początki integracji Pakistańczyków z Norwegami nie były łatwe. Spotykali się z wielką niechęcią i niezrozumieniem, proces wzajemnego uczenia się i akceptacji trwał kilka dekad.
1. Statystyczne dane dotyczące obecności muzułmanów w Norwegii
Obecnie Norwegia liczy ok. 5,3 miliona ludzi. Wśród nich 17% to imigranci (łącznie z osobami urodzonymi w Norwegii, ale posiadającymi rodziców imigrantów). Jest to stan na 2019 rok, zgodnie z wyliczeniami Statystycznego Biura Centralnego w Norwegii (Statistisk Sentralbyrå, SSB). Największą grupę imigrantów stanowią kolejno Polacy, Litwini i Szwedzi. Szacuje się natomiast, że 23% wszystkich imigrantów stanowią muzułmanie. Jednocześnie jednak liczba ta jest nie do końca pewna ze względu na brak jednoznacznych danych. W Norwegii nie istnieje rejestr przynależności do danej religii. W Urzędzie Ewidencji Ludności (Folkeregister) są zarejestrowane jedynie osoby będące członkami Norweskiego Kościoła (Den norske kirke). Istnieje natomiast rejestr Brønnøysund (Brønnøysundregistrene), w którym zarejestrowane są osoby przynależące do określonej wspólnoty wyznaniowej (trossamfunn) ze względu na dofinansowanie przez państwo takich wspólnot wyznaniowych w zależności od liczby członków. Zgodnie z Brønnøysundregistrene zarejestrowanych jest 148 000 członków wyznania islamskiego.
W połączeniu z danymi SSB, opartymi na badaniach imigrantów i krajów, z których pochodzą, szacuje się, że muzułmanów może być ok. 200 000. Ok. 250 000 imigrantów pochodzi z krajów muzułmańskich, co stanowi 5% ludności. Można zatem przyjąć, że 4% ludności Norwegii to muzułmanie, w związku z tym, że nie wszyscy obywatele krajów muzułmańskich przynależą do tego wyznania. Niektórzy są chrześcijanami, niektórzy są innego wyznania, jeszcze inni pod wpływem pobytu w zsekularyzowanej Norwegii, stali się ateistami.
Ciekawostką jest fakt, że imigranci, którzy przybywają do Norwegii nie stanowią grupy reprezentatywnej swojego kraju pod względem wyznania. Przykładem może być Iran, który rządzony jest przez władze ściśle podległe islamowi, natomiast w Norwegii tylko 32% Irańczyków deklaruje się jako wierzący muzułmanie. Większość uciekła z kraju przed reżimem religijnym. Jednocześnie wśród somalijskich imigrantów aż 98% jest wyznania islamskiego.
Poniższe mapy prezentują procentowy udział imigrantów z krajów muzułmańskich (łącznie z urodzonymi w Norwegii dziećmi imigrantów) w ludności całej Norwegii (mapa a. – zielona) oraz procentowy udział członków muzułmańskiej wspólnoty wyznaniowej w ludności imigrantów (łącznie z urodzonymi w Norwegii dziećmi imigrantów) z krajów muzułmańskich (mapa b. – fioletowa). Są to dane przedstawiane przez SSB, widać w nich wyraźnie wyróżniające się rejony Buskerud, Oslo, Akershus i Østfold.
Schemat 1. Muzułmanie w województwach
a. procentowy udział imigrantów z krajów muzułmańskich w ludności Norwegii
b. procentowy udział członków wspólnot muzułmańskich wśród imigrantów z krajów muzułmańskich
Schemat 1. Muzułmanie w województwach
W 2016 roku 3,7 miliona ludności należała do Norweskiego Kościoła, co stanowi 73% społeczeństwa. 622 000 osób należało do wspólnot wyznaniowych innych niż Norweski Kościół, z tego 350 000 było członkami innych chrześcijańskich wyznań, jak np. Kościoła katolickiego. 19 000 było buddystami, 9000 hindusami a 3500 sikhami. Wspomniana wcześniej liczba 148 000 zarejestrowanych muzułmanów stanowi podwojenie liczby zarejestrowanych muzułmanów z 2006 roku.
Warto też zaznaczyć, że społeczeństwa przyjmujące muzułmanów uważają, że jest ich zdecydowanie więcej niż to ma miejsce w rzeczywistości. Międzynarodowy instytut badawczy Ipsos MORI wykonał badanie w 40 krajach, zadając pytanie mieszkańcom: Jak myślisz, na 100 osób w twoim kraju, ilu jest muzułmanów? Rezultaty przedstawione są na schemacie poniżej.
Schemat 2. Na 100 osób w twoim kraju, jak myślisz, ilu jest muzułmanów?
Na 100 osób w twoim kraju, jak myślisz, ilu jest muzułmanów?
Źródło: Ipsos MORI
Pytanie zadane zostało w 2016 roku, natomiast dane rzeczywiste są z 2010 roku, liczba muzułmanów mogła zdecydowanie wzrosnąć. Rozbieżności natomiast są i tak bardzo duże. We Francji oceniano, że na 100 mieszkańców 31 to muzułmanie, podczas gdy rzeczywiście było ich 7,5%. W Niemczech przeciętnie wskazywano, że jest ich 21%, podczas gdy według danych z 2010 r. było ich 1,7%. W Stanach Zjednoczonych szacowano, że jest ich aż 17%, podczas gdy dane rzeczywiste pokazują, że było ich tylko 1%. W Norwegii oceniano, że 12% to muzułmanie, podczas gdy dane z 2017 roku pokazują, że jest ich ok. 4%. Rozbieżności między zakładanymi danymi przez mieszkańców a rzeczywistymi pokazują jak wielkie obawy związane są z dominacją muzułmanów w krajach przyjmujących.
W Norwegii wśród imigrantów z muzułmańskich krajów największą część stanowią Somalijczycy (2016, SSB).
Schemat 3. Liczba imigrantów i urodzonych w Norwegii dzieci imigrantów. Największe kraje. 2016 i 2006.
Schemat 3. Liczba imigrantów i urodzonych w Norwegii dzieci imigrantów. Największe kraje. 2016 i 2006.
Źródło: Statystyka ludności (Befolkningsstatistikk), SSB
W 2006 roku największą grupę imigrantów z krajów muzułmańskich stanowili Pakistańczycy, którzy stanowią grupę imigrantów będącą najdłużej w Norwegii i liczyli łącznie ok. 28 000 osób. 20 000 pochodziło z Iraku a 18 000 z Somalii. W 2016 roku jednak Pakistańczycy byli już na drugim miejscu po Somalijczykach, liczących łącznie ok. 40 000 osób. Wzrost liczby imigrantów z Somalii jest znaczący, podobnie jak wzrost liczby dzieci imigrantów somalijskich urodzonych w Norwegii, wzrost ten widoczny będzie jeszcze przez wiele lat. Najszybszy wzrost imigrantów z krajów muzułmańskich w przedziale lat 2006-2016 nastąpił wśród imigrantów z Afganistanu, liczba imigrantów prawie potroiła się (z 6000 do prawie 15 000). W tabeli nie wymieniona jest Syria, na początku 2016 roku było 10 000 imigrantów z Syrii, natomiast rok później było ich już 20 000. Przy takim tempie wzrostu liczby Syryjczyków, może ich być najwięcej w Norwegii spośród ludności krajów muzułmańskich.
2. Wyzwania przed jakimi stoją muzułmanie w Norwegii
Mimo tego że Norwegia jest państwem wielokulturowym, w którym imigranci wkomponowują się w obraz norweskiego społeczeństwa już od wielu lat, muzułmanie napotykają ciągle wiele wyzwań, z którymi starają się radzić przez naukę języka i podjęcie pracy zawodowej. Niestety nie zawsze jest to możliwe.
W sierpniu 2019 r., w porozumieniu z Islamską Radą Norwegii (Islamsk Råd Norge, IRN), norweski rząd postanowił wprowadzić zakres działań, mających na celu eliminację nienawiści w stosunku do muzułmanów. Jest to oddzielna inicjatywa, obok działań przeciw dyskryminacji i rasizmowi. Odpowiedzialną za ten plan działań jest minister kultury Trine Skei Grande, która ma współpracować z ministrem wiedzy i integracji, Janem Tore Sanner oraz ministrem sprawiedliwości Jøranem Kallmyr, a także ministrem rozwoju Dagiem Inge Ulstein. Jest to rezultat wielu badań, które pokazują wrogie nastawienie do muzułmanów. Raport z Centrum Holocaust (Holocaustsenter) z 2017 r. pokazał, że negatywne stereotypy na temat muzułmanów są rozprzestrzenione w norweskim społeczeństwie. 39% pytanych uznało, że muzułmanie stanowią zagrożenie dla norweskiej kultury. 31% uważa, że muzułmanie chcą przejąć Europę, natomiast aż 48% badanych jest zdania, że muzułmanie sami są sobie winni szykanowaniu, które ma miejsce.
Minister wiedzy i integracji Jan Tore Sanner podkreślił ważność rozpoczęcia działań przeciwko islamofobii już w szkole. Potrzebne jest wypracowanie programu, który przeciwdziałałby szykanowaniu muzułmanów. Wprowadzenie krytycznego myślenia do szkół byłoby podstawą wszelkich działań. Minister sprawiedliwości podkreślił, że każdy ma prawo do wyznawania swojej religii bez bycia dyskryminowanym. Odniósł się do sytuacji, w której kobieta musiała zdjąć hijab w autobusie po naleganiu jednego z pasażerów. Prawo do noszenia hijabu może być dyskutowane, ale nie można atakować pojedynczych osób.
Warto przyjrzeć się badaniom Tore Bjørgo, który jest kierownikiem Centrum badań nad ekstremizmem (Senter for ekstremismeforskning) na Uniwersytecie w Oslo. Od 30 lat przygląda się prawicowo-ekstremistycznym ruchom w Norwegii. Zauważa on, że w ciągu kilku ostatnich lat nasiliły się akty przemocy wobec muzułmanów w różnych krajach. Jego zdaniem najwyższy już czas, żeby wprowadzić odpowiednie działania przeciwko islamofobii, tak jak to uczyniono w Norwegii przeciw antysemityzmowi. Prawie 20% badanych nie chciałoby mieć muzułmanów za sąsiadów bądź przyjaciół, a 10% uważa, że ataki na muzułmanów są wytłumaczalne. W ciągu ostatnich 15 lat opór przeciwko imigracji skierowany był głównie na oporze przeciwko islamowi. Sceptycyzm wobec islamu nie należy już tyko do marginalnej grupy polityków, ale przeniósł się do głównego nurtu politycznego. Wiele treści, które są przekazywane publicznie, nie byłyby akceptowalne, gdyby padały w nich słowa „żyd” zamiast „muzułmanin”.
Wiele wyzwań rodzi się z niezrozumienia norweskiego prawa, które musi obowiązywać wszystkie osoby mieszkające na terenie Norwegii. W tak nowoczesnym państwie jak Norwegia, o ugruntowanej demokracji i wykształconym szacunku do prawa, religia postrzegana jest jako sprawa prywatna. Obowiązujące jest norweskie prawo, stworzone przez człowieka i mające temu człowiekowi służyć. Jeżeli naturalną kwestią jest podległość norweskiemu prawodawstwu, to islam może rozwijać się także w Norwegii równolegle z dyskusjami na temat homoseksualizmu, seksu przedmałżeńskiego, czy też ubioru kobiet.
Jednocześnie jednak brak zrozumienia islamu przez państwa przyjmujące rodzić może nieporozumienia. Przykładem może być przekonanie o konieczności posiadania własnego mieszania przez obywateli Norwegii, co uznaje się za jedną z norweskich wartości. Partia Postępu (Fremskrittspartiet, Frp) chce poprzeć pomysł odbierania dodatku mieszkaniowego tym, którzy z powodu swojego wyznania nie zdecydowali się na zaciągnięcie kredytu hipotecznego. Ma to być zabieg wycelowany w muzułmanów, którzy zamiast kupić własne mieszkanie, wynajmują lokum, bazując głównie na świadczeniach od państwa. Tymczasem 87% ankietowanych muzułmanów przyznało, że nie zdecydowało się na tradycyjny kredyt hipoteczny w Norwegii, ponieważ wierzy w jego „negatywne konsekwencje w życiu po śmierci”1. Bez takiego kredytu, zakup własnego mieszkania jest prawie niemożliwy. Zgodnie z wynikami ankiety przeprowadzonej przez Ramaas Bolig, firmę świadczącą usługi związane z nieruchomościami, zaledwie 11,8% spośród 483 respondentów – głównie norweskich Somalijczyków z Oslo – ma dom na własność, sfinansowany głównie dzięki prywatnym pożyczkom bez odsetek. 56% ankietowanych obawia się, że zaciągnięcie pożyczki z oprocentowaniem może doprowadzić do wypadku.
Zgodnie z zasadami islamu pożyczki z oprocentowaniem są niedozwolone. „Pożyczanie na jakikolwiek procent jest niemoralne, bo handlujemy wtedy czasem, a nie jesteśmy jego właścicielami i jest to grzech przeciwko naturze.” – tłumaczy Dr Mateusz Wilk — pracownik Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego, który specjalizuje się w dziejach i kulturze klasycznego islamu.
Jon Helgheim, rzecznik Partii Postępu, sprzeciwia się dostosowywaniu się do islamu. Władze w Oslo chcą wprowadzić w życie nowy projekt, mający uczynić rynek mieszkaniowy bardziej dostępnym, polegający na spłacaniu wartości lokalu podczas jednoczesnego wynajmu. Pomysł ten został skrytykowany przez Helgheima, który stwierdził: „Ci ludzie nie chcą płacić odsetek. To ich wola, a nie problem w polityce społecznej. Nie powinniśmy się dostosowywać do innych kultur ani religii, ustalając strategię świadczenia usług publicznych, bo przez to proces integracji zakończy się fiaskiem.”
Projekt znacznie ułatwiłby sytuację mieszkaniową nie tylko muzułmanom, jednak Helgheim zdecydowanie optuje za odebraniem dodatku mieszkaniowego tym, którzy z przyczyn religijnych nie chcą pożyczać pieniędzy z banku na własne mieszkanie. Stwierdził ostatecznie: „Posiadanie długu nie jest norweską wartością, ale posiadanie własnego mieszkania już tak.”
3. Norweska polityka integracyjna wobec muzułmanów
Integracja muzułmanów z norweskim społeczeństwem nie wygląda tak, jak to zakładano. Mimo wielu ułatwień i wielu działań skierowanych w kierunku szczególnie uchodźców, nadal istnieją tzw. „getta”, które skupiają imigrantów tej samej narodowości, korzystających ze świadczeń socjalnych a nie oferujących swój wkład w społeczeństwo norweskie. Głównym miernikiem integracji jest zdobycie zatrudnienia, przez co wyrównywane są różnice ekonomiczne i kulturowe. Kraje muzułmańskie skupione są wokół Organizacji Współpracy Islamskiej (OWI, ang. OIC – Organisation of Islamic Cooperation), wśród ich członków są m.in. Somalia, Pakistan, Irak, Syria, Iran oraz Afganistan, z których pochodzą główne grupy imigrantów w Norwegii. Poniższy wykres pokazuje stopień zatrudnienia wśród imigrantów w przedziale wiekowym 20-66 lat pochodzących z różnych regionów. Największy odsetek zatrudnienia jest wśród imigrantów z Europy. Są to głównie imigranci zarobkowi, którzy przyjechali do Norwegii, żeby osiągnąć dochód wyższy niż jest to możliwe do osiągnięcia w krajach pochodzenia. Kolejną grupę stanowią imigranci z Północnej Ameryki, Australii i Nowej Zelandii, którzy znajdują pracę w różnych sektorach norweskiej gospodarki. Trzecią grupą widoczną na wykresie są imigranci z nie-zachodnich krajów, nie należących do wyżej wspomnianej organizacji OIC (ikke-vestlige non-OIC). Natomiast bardzo wyraźnie widać najniższy stopień zatrudnienia wśród imigrantów z nie-zachodnich krajów należących do OIC (ikke-vestlige OIC), wynosi on 47% na rok 2018, co wskazuje na istotność działań integracyjnych podejmowanych w kierunku szczególnie imigrantów z krajów islamskich.
Schemat 4. Stopień zatrudnienia wśród imigrantów 20-66 lat – na cały etat i niepełny etat, w podziale na różne regiony.
Schemat 4. Stopień zatrudnienia wśród imigrantów 20-66 lat – na cały etat i niepełny etat, w podziale na różne regiony.
Działania rządu norweskiego skupione wokół integracji imigrantów na rynku pracy można podzielić na dwie grupy. Są to działania skierowane ku integracji imigrantów zarobkowych oraz imigrantów poszukujących azylu (asylsøkere) bądź uchodźców (flyktninger – mają prawo do azylu, a więc pozwolenie na pobyt). Imigranci z państw islamskich, w tym muzułmanie, najczęściej zaliczają się do tej drugiej grupy. Najważniejszym zarządzeniem regulującym politykę integracyjną wobec uchodźców jest „Zarządzenie służące wprowadzeniu” (Introduksjonsordningen). Zarządzenie jest umocowane prawnie i musi być zapewnione przez wszystkie gminy, które zdecydują się przyjąć uchodźców. Celem jest „wzmocnienie możliwości uczestnictwa imigrantów w życiu zawodowym i społecznym Norwegii oraz zapewnienie finansowej niezależności.”1 Zarządzenie zostało wprowadzone w 2003 roku i przeszło wiele reform.2 Zgodnie z nim prawa i obowiązki związane z uczestnictwem w programie wprowadzającym (introduksjonsprogram) dotyczy nowoprzybyłych obcokrajowców pomiędzy 18 a 55 rokiem życia, którzy otrzymali azyl, pozwolenie na pobyt zgodnie z pozwoleniem na wjazd do kraju jako uchodźca, odnawialne prawo do pobytu na bazie wniosku o azyl lub kolektywną ochronę w sytuacji masowych ucieczek z kraju, lub pozwolenie na pobyt jako członek rodziny każdej z powyższych grup.
Program trwa do 2 lat z otwartą możliwością przedłużenia o rok, jeżeli przemawiają za tym szczególne względy. W sytuacji, kiedy uczestnik otrzymuje pracę w trakcie trwania programu, może zostać z niego zwolniony. Uczestnicy programu otrzymują tzw. zasiłek wprowadzający (introduksjonsstønad). Otrzymywana kwota pokrywa wszystkie wydatki na mieszkanie, jedzenie oraz aktywności w czasie wolnym. W sytuacji zaniedbania postanowień zarządzenia, np. nauki języka, prawo dofinansowania jest odbierane.
Główne działania zawarte w programie to:
a) nauka norweskiego
b) wiedza o społeczeństwie norweskim
c) inicjatywy związane z pracą lub wykształceniem.
Pewną ciekawostkę stanowi § 27 a Ustawy o wprowadzeniu (Introduksjonsloven):
„Osoby uczestniczące w programie wprowadzającym lub w kursie zgodnie z prawem mają obowiązek w związku z sytuacją szkoleniową zdjęcia nakrycia, które zasłania całkowicie bądź częściowo twarz. (…) Zakaz nie dotyczy sytuacji, kiedy tego typu nakrycie jest uzasadnione klimatycznymi, zdrowotnymi lub związanymi z bezpieczeństwem warunkami.”
Zgodnie z danymi SSB na rok 2018 63% uczestników programu wprowadzającego zostało zatrudnionych. Z wszystkich mężczyzn biorących udział w programie zatrudnionych zostało 72%, natomiast kobiet 48%. Pokazuje to wyraźnie, że mężczyźni mają zdecydowaną przewagę w otrzymaniu zatrudnienia.
Poniższy wykres pokazuje procent zatrudnienia (sysselsetningsprosent) uchodźców z czterech krajów muzułmańskich: Afganistan, Iran, Irak, Somalia oraz potencjał zawodowy procentowo (arbeidsstyrkeprosent – szukają pracy i mogą ją zacząć):
Schemat 5 Zatrudnienie i potencjał zawodowy uchodźców w wieku 15-74 lat z 4 wybranych krajów, 2012.
Schemat 5 Zatrudnienie i potencjał zawodowy uchodźców w wieku 15-74 lat z 4 wybranych krajów, 2012
Źródło: SSB
Dane wyraźnie pokazują, że zatrudnienie kształtuje się na dość niskim poziomie, szczególnie u uchodźców z Somalii. Problem z integracją Somalijczyków jest niebywale trudny.
Muzułmanie w Norwegii stanowią nieodłączną część norweskiego społeczeństwa. Polityka integracyjna zmierzająca w kierunku zatrudnienia jak największej liczby szczególnie uchodźców zakłada wysoki stopień integracji z Norwegami. Ważny jest nie tylko język, ale też znajomość norweskiego prawodawstwa oraz zasad obowiązujących w społeczeństwie. Wzajemny szacunek oraz zrozumienie może przynieść duże rezultaty, niestety znaczna część uchodźców nie podejmuje zatrudnienia, korzystając ze świadczeń społecznych i stojąc na uboczu. Stosunek rdzennych mieszkańców do muzułmanów nie jest tylko pozytywny. Wielu uważa, że stanowią zagrożenie dla europejskich, a w szczególności norweskich wartości. Historie jednak wielu uchodźców pokazują, że Norwegia staje się ich drugim domem i kiedy udaje się im dostać pracę, proces integracji zachodzi o wiele szybciej. Obowiązek edukacji prowadzi do sytuacji, w której dzieci imigrantów zapuszczają o wiele głębsze korzenie w norweskim społeczeństwie i pamiętając o swojej tożsamości, stają się po części też Norwegami. To w Norwegii budują krąg przyjaciół i to norweski system edukacji daje im podstawy do funkcjonowania w społeczeństwie. Jest wielu artystów, polityków i dziennikarzy, którzy mają korzenie muzułmańskie, a jednak to z Norwegią wiążą swoją przyszłość i chcą wnosić swój wkład w norweskie społeczeństwo. Bushra Ishaq, studentka o muzułmańskich korzeniach, przeprowadziła dokładne badania norweskich muzułmanów. Okazuje się, że tylko ok. 2% badanych muzułmanów ma poglądy, które możemy określić jako ekstremistyczne. Uważają oni, że atak na World Trade Center można usprawiedliwić i że prawo państwowe powinno opierać się na prawie szariatu.1 Biorąc pod uwagę liczbę muzułmanów w Norwegii, jest to bardzo mały odsetek. 98% badanych natomiast twierdzi, że postępowanie zgodnie z norweskim prawodawstwem jest bardzo ważne. Tego typu badania pokazują, że możliwe jest współistnienie różnych kultur przy wzajemnym szacunku i zrozumieniu.
Bibliografia:
Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn